Invest in Szczecin Open 2026. Ważny rzucił wyzwanie faworytowi!
Robert Duchowski

Alan Ważny przez dwa sety toczył wyrównaną walkę z rozstawionym z numerem trzecim Tomem Gentzschem, ale w decydującej partii zabrakło mu już sił. 19-letni Polak przegrał poniedziałkowy Mecz Dnia Invest in Szczecin Open 5:7, 7:6(3), 0:6, pokazując jednak odważny tenis i sprawiając faworytowi sporo problemów. Wcześniej awans do turnieju głównego wywalczył Filip Pieczonka, natomiast Kacper Knitter musiał uznać wyższość Martina Krumicha.
Invest in Szczecin Open: Alan Ważny walczył z turniejową „trójką”, Filip Pieczonka awansował
Wieczorne spotkanie na Korcie im. Bohdana Tomaszewskiego zapowiadało się jako wymagający sprawdzian dla Alana Ważnego. Po drugiej stronie siatki stanął Tom Gentzsch – Niemiec, który w tym sezonie zdobył swój pierwszy tytuł ATP Challenger w Hadze i do Szczecina przyjechał jako jeden z głównych kandydatów do zwycięstwa.
19-latek z Rzeszowa od początku nie zamierzał jednak ograniczać się do obrony. Grał odważnie, szukał swoich szans i w piątym gemie przełamał przeciwnika. Szybko pokazał, że różnica w rankingu nie musi oznaczać jednostronnego widowiska.
Gentzsch odrobił stratę przełamania, ale przy stanie 5:4 dla Ważnego losy pierwszego seta wciąż pozostawały otwarte. Końcówkę lepiej rozegrał Niemiec: wygrał trzy kolejne gemy i zwyciężył 7:5.
Trudny sprawdzian 19-letniego Polaka
Przegrana partia nie podcięła Polakowi skrzydeł. W drugim secie ponownie dotrzymywał kroku faworytowi, a o wyniku rozstrzygnął dopiero tie-break. Tym razem najważniejsze punkty należały do Ważnego, który wygrał dodatkową rozgrywkę 7:3 i doprowadził do trzeciego seta.
- Niska temperatura mogła mi sprzyjać bardziej niż przeciwnikowi. Piłki latały nieco wolniej, a rywal grał ode mnie zdecydowanie bardziej agresywnie. Dwa pierwsze sety uważam za naprawdę bardzo dobre w moim wykonaniu. W trzecim niestety nie utrzymałem koncentracji i nie byłem w stanie grać już na tak wysokim poziomie – powiedział Ważny.
Dwie wymagające partie kosztowały jednak Polaka dużo energii. W decydującym secie Ważnemu zabrakło już sił, by utrzymać wcześniejszy poziom. Gentzsch wykorzystał tę sytuację, wygrał 6:0 i zapewnił sobie awans do drugiej rundy.
Końcowy wynik nie przekreśla jednak tego, co Ważny pokazał wcześniej. Przez dwa sety potrafił skutecznie rywalizować z turniejową „trójką”, a po przegranej pierwszej partii znalazł sposób, żeby wrócić do meczu i przedłużyć walkę.
- To bezcenne doświadczenie. Możliwość rywalizacji z zawodnikiem z okolic 150. miejsca w rankingu, który gra w eliminacjach Wielkich Szlemów i przechodzi tam kolejne rundy, daje bardzo dużo. Mecz był trzysetowy, więc to spory pozytyw. Muszę po prostu popracować nad tym, by utrzymać tak wysoki poziom na pełnym dystansie spotkania – dodał 19-latek z Rzeszowa.
Kacper Knitter zagrał przed szczecińską publicznością
Duże zainteresowanie towarzyszyło również popołudniowemu występowi Kacpra Knittera. Szczecinianin przyciągnął na trybuny liczną publiczność, która mocno wspierała go w spotkaniu z Martinem Krumichem. Czech okazał się jednak zbyt solidny i zwyciężył 6:2, 6:2. Dla Knittera występ przed własną publicznością miał znaczenie wykraczające poza sam wynik.
- Jako dziecko przychodziłem tu co roku, oglądałem mecze i marzyłem, żeby kiedyś samemu wystąpić na tym korcie. Jestem ogromnie wdzięczny za tę szansę – mówił po spotkaniu.
Choć szczecinianin nie ukrywał rozczarowania swoją grą, potraktował mecz także jako ważny punkt odniesienia w dalszym rozwoju.
- Mogłem zobaczyć, ile mi jeszcze brakuje i w którym miejscu jestem ja, a gdzie jest mój rywal. Wiem, że czeka mnie jeszcze mnóstwo ciężkiej pracy, żeby dojść do poziomu, jaki Krumich zaprezentował na korcie – podsumował.
Najlepszą wiadomość dla polskich kibiców przyniosło wcześniej spotkanie Filipa Pieczonki. Polak pokonał w finałowej rundzie eliminacji Ukraińca Nikitę Mashtakova 6:3, 6:2 i zapewnił sobie miejsce w turnieju głównym.
W pierwszym secie Pieczonka prowadził już 4:1, ale po chwilowym spadku regularności pozwolił przeciwnikowi zbliżyć się na 4:3. Szybko odzyskał jednak rytm i wygrał dwa kolejne gemy. W drugiej partii ponownie był skuteczniejszy, a ważnym atutem pozostawał serwis – Polak zdobył 75 procent punktów po pierwszym podaniu.
Tym samym Pieczonka zakończył eliminacje bez straty seta. W niedzielę pokonał Carlosa Sancheza Jovera 7:5, 6:3, a dzień później przypieczętował awans, wykorzystując dziką kartę przyznaną przez organizatorów.
Pieczonka zmierzy się z Tiago Pereirą
We wtorek rywalizacja rozpocznie się o godzinie 10:30, a Polscy kibice będą mogli obejrzeć dwa spotkania z udziałem swoich reprezentantów. Filip Pieczonka zmierzy się z Portugalczykiem Tiago Pereirą, który również awansował z eliminacji. Ich pojedynek zaplanowano jako czwarty mecz na korcie nr 2, po zakończeniu trzech wcześniejszych spotkań.
Wieczorem w Meczu Dnia, nie przed godziną 19:00, na kort centralny wyjdzie Daniel Michalski. Rywalem Polaka będzie Niemiec Marvin Möller. Pieczonka powalczy o przedłużenie zwycięskiej serii, a Michalski rozpocznie swój występ w turnieju. Obaj będą liczyć na doping szczecińskich trybun.
Wydarzenie odbywa się przy wsparciu finansowym Miasta Szczecin, Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz ENEA.
Invest in Szczecin Open. Plan gier we wtorek, 15 września
| Kort | Godzina | Mecz |
|---|
| Kort 1 | 10:30 | Vitaliy Sachko (UKR) – Filip Cristian Jianu (ROU) |
| Kort 2 | 10:30 | Hynek Barton (CZE) – Raul Brancaccio (ITA) |
| Kort Bohdana Tomaszewskiego | 13:00 | Sean Cuenin (FRA) – [2] Marco Trungelliti (ARG) |
| Kort 1 | Po zakończeniu poprzedniego meczu | [Q] Robert Strombachs (LAT) – [8] Luka Mikrut (CRO) |
| Kort 2 | Po zakończeniu poprzedniego meczu | Kilian Feldbausch (SUI) – [Q] Kai Wehnelt (GER) |
| Kort Bohdana Tomaszewskiego | Po zakończeniu poprzedniego meczu | [5] Marco Cecchinato (ITA) – Henri Squire (GER) |
| Kort 1 | Po zakończeniu poprzedniego meczu | [Q] Johan Nikles (SUI) – Laslo Djere (SRB) |
| Kort 2 | Po zakończeniu poprzedniego meczu | [Q] Ivan Gakhov – [7] Zdenek Kolar (CZE) |
| Kort Bohdana Tomaszewskiego | Nie wcześniej niż 17:00 | [1] Facundo Diaz Acosta (ARG) – [Alt] Daniel Elahi Galan (COL) |
| Kort 1 | Po zakończeniu poprzedniego meczu | [LL] Dai Blanch (USA) – Nicolas Sanchez Izquierdo (ESP) |
| Kort 1 | Po zakończeniu poprzedniego meczu | [6] Dusan Lajovic (SRB) – Diego Dedura (GER) |
| Kort 2 | Po zakończeniu poprzedniego meczu | [Q] Tiago Pereira (POR) – [Q] Filip Pieczonka (POL) |
| Kort Bohdana Tomaszewskiego | Nie wcześniej niż 19:00 |
Marvin Möller (GER) – [WC] Daniel Michalski (POL)
|
Czytaj więcej