30°

Szczecin logistycznym gigantem. Tak miasto stało się jednym z największych hubów magazynowych w Polsce

Piotr Zieliński

Piotr Zieliński

Jeszcze kilkanaście lat temu w Trzebuszu, Dunikowie czy przy ul. Lubczyńskiej były głównie niezagospodarowane tereny. Dziś działają tam nowoczesne centra logistyczne i magazynowe o łącznej powierzchni liczonej w setkach tysięcy metrów kwadratowych.Bliskość Niemiec, dostęp do portów i rozbudowana sieć dróg sprawiły, że Szczecin stał się magnesem dla logistyki. Ale to, że firmy w ogóle mogły tu wejść, to efekt lat pracy — prowadzonej bez rozgłosu i z dala od blasku fleszy.

 

Szczecin logistycznym gigantem. Tak miasto stało się jednym z największych hubów magazynowych w Polsce

 

Jeszcze kilkanaście lat temu Trzebusz, Dunikowo czy pas wzdłuż ulicy Lubczyńskiej, to były w większości niezagospodarowane działki na obrzeżach miasta. Dziś stoją tam tysiące metrów kwadratowych nowoczesnych hal, w których towar z całego świata trafia na europejskie i nie tylko półki, a auta dostawcze wyjeżdżają stąd na całą Polskę czy w kierunku Niemiec i portów nad Bałtykiem. Rozwój nowoczesnej logistyki nie jest w Szczecinie celem samym w sobie. To fundament dalszego wzrostu gospodarczego miasta – nowych miejsc pracy, napływu technologii i kompetencji, a w dłuższej perspektywie także umacniania pozycji Szczecina jako jednego z najważniejszych centrów logistycznych południowego Bałtyku.

Wyzwania – rosnąca konkurencja portów w Hamburgu i Rostocku, przedłużające się procedury środowiskowe czy niepewność w globalnym handlu – pozostają realne, ale to właśnie w takich warunkach zyskują lokalizacje elastyczne i dobrze skomunikowane. Szczecin, z portem, lotniskiem, siecią dróg i rosnącym zapleczem magazynowym, ma dziś więcej atutów niż kiedykolwiek wcześniej, by z tej pozycji skorzystać. Ta zmiana nie wzięła się znikąd. To efekt kilkunastu lat systematycznej pracy nad przygotowaniem terenów inwestycyjnych, promocją gospodarczą miasta i obsługą przedsiębiorców – pracy, w której ważną, choć rzadko widoczną rolę odgrywa Agencja Rozwoju Metropolii Szczecińskiej.

 

Trzebusz, czyli logistyka w trzech wymiarach

 

Największym z nowych obszarów przemysłowo-magazynowych miasta jest Trzebusz. Wzdłuż ulicy Irydowej działają dziś firmy o zupełnie różnych profilach, co samo w sobie dobrze pokazuje, jak zróżnicowany stał się ten rynek. Nemera, producent komponentów dla przemysłu farmaceutycznego, zajmuje tu ponad 20 tys. m². Obok działa Asprod z niemal 11,6 tys. m² powierzchni, a nieco dalej Spedwood, Unimebel i do niedawna Garo– każda z tych firm w innej branży, każda na swojej działce, która jeszcze niedawno była po prostu polem.

 

 

Ciekawa jest też historia terenu po drugiej stronie ulicy, naprzeciwko wspomnianych hal. Stoją tam obiekty wybudowane wcześniej przez Panattoni, których właścicielem – od tego roku – jest Marq Logistics. To właśnie tam swoją siedzibę ma dziś Hegen, spółka z wieloletnim doświadczeniem w branży e-commerce, imporcie i dystrybucji sprzętu sportowego oraz artykułów do wyposażenia domu i ogrodu, który wkrótce przeniesie się jednak w inne miejsce, na ulicę Zwierzęcy Zakątek. Obok z kolei powstał zupełnie nowy obiekt Panattoni. Sama ta wymiana najemców i właścicieli pokazuje, że szczeciński rynek magazynowy przestał być rynkiem pierwotnym, w którym liczy się wyłącznie nowa podaż – wszedł w fazę dojrzałości, w której obiekty zmieniają właścicieli, a firmy przenoszą się między lokalizacjami w poszukiwaniu przestrzeni dopasowanej do skali swojej działalności.

 

Dunikowo i Lubczyńska: od pojedynczych hal do całych parków

 

Drugim biegunem rozwoju jest rejon Dunikowa i ulicy Wolframowej. To tutaj centrum dystrybucyjne o powierzchni magazynowo-biurowej wynoszącej 57 240 m² otworzyła sieć Action, a w jej sąsiedztwie działa 5th Element Logistyka – firma dysponująca 2 tys. m² powierzchni magazynowej i 900 m² biur, która zdążyła już dokupić sąsiedni teren z myślą o rozbudowie o kolejne 6–8 tys. m². Kawałek dalej, przy wjeździe na Wolframową, stanęła hala Kamieniarstwa Jan Hybiak o powierzchni zabudowy około 3,5 tys. m² – przykład tego, że obok wielkich, globalnych deweloperów w tej części miasta znajduje się miejsce także dla lokalnych, rodzimych firm.

 

 

Największym i najszybciej rosnącym pasem magazynowym Szczecina pozostaje jednak rejon ulicy Lubczyńskiej. W drugiej linii zabudowy stoi tam osiem hal wchodzących w skład EQT Exeter Logistic Park, o łącznej powierzchni sięgającej niemal 78,7 tys. m². Przy głównej ulicy widać z kolei dwie kolejne hale należące do EQT Exeter Logistic Park II – 45 tys. m² i 30,2 tys. m². Inwestor ma już pozwolenie na budowę kolejnego obiektu pomiędzy nimi, tym razem o powierzchni 68,5 tys. m², co w praktyce oznacza, że skala zabudowy tego korytarza w najbliższych latach jeszcze wzrośnie.

 

Panattoni jako barometr całego rynku

 

Skalę zmian dobrze ilustruje historia jednego z deweloperów działających w Szczecinie od 2015 roku. Panattoni zaczynało od pierwszego parku przemysłowego w rejonie Załomu, a obecnie jego zasoby w mieście to blisko 500 tys. m² nowoczesnej powierzchni przemysłowej – siedem parków logistycznych i dwa obiekty budowane pod konkretnego najemcę, w tzw. formule BTS. W 2025 roku firma oddała do użytku centrum dystrybucyjne dla sieci Action, a w czerwcu 2026 roku – Panattoni Park Szczecin VII o powierzchni 25 tys. m². Nie chodzi tu jednak o promocję jednego gracza, lecz o punkt odniesienia: rozwój inwestycji Panattoni w Szczecinie był ważnym sygnałem dla całego rynku – teraz miasto przyciąga również innych międzynarodowych deweloperów i inwestorów, a ich łączna aktywność jest jeszcze lepszym miernikiem kondycji regionu niż wynik pojedynczej firmy.

 

 

Kto wprowadza się do nowych hal?

 

Różnorodność najemców jest tym elementem historii szczecińskiej logistyki, który najłatwiej przeoczyć, patrząc wyłącznie na metry kwadratowe. W nowoczesnych parkach działają dziś firmy tak różne jak AUTODOC, Bidfood, Dachser, Incom, InPost, Pierce Group, Rohlig Suus czy TE Connectivity. To mieszanka logistyki kontraktowej, e-commerce, produkcji przemysłowej i sektora spożywczego – a każda z tych branż inaczej wykorzystuje przestrzeń magazynową, inaczej zatrudnia i inaczej wpływa na lokalną gospodarkę. Ta różnorodność ma znaczenie praktyczne: pokazuje, że Szczecin przestał być wyłącznie zapleczem dystrybucyjnym dla towarów jadących z jednego krańca Europy na drugi a coraz częściej staje się miejscem, w którym lokuje się produkcję i operacje o wyższej wartości dodanej.

 

Dlaczego światowi inwestorzy wybierają właśnie Szczecin?

 

Za tym wzrostem stoi przede wszystkim geografia, ale sama bliskość granicy nie wystarczyłaby, gdyby nie inwestycje w infrastrukturę, które w ostatnich latach zmieniły sposób, w jaki miasto jest postrzegane jako przestrzeń do realizacji inwestycji i jej skomunikowane ze światem. Bliskość Niemiec i dostęp do Skandynawii dają naturalną przewagę geograficzną, którą wzmacnia rozwój portów Szczecin–Świnoujście – pogłębienie toru wodnego pozwoliło na wejście większych jednostek, a planowany głębokowodny terminal kontenerowy w Świnoujściu ma w przyszłości stworzyć realną alternatywę dla portów na zachodzie Europy czy bliżej bo u nas w kraju. Rośnie też znaczenie transportu intermodalnego: obok portu funkcjonuje lotnisko Szczecin-Goleniów z pasem startowym przystosowanym do obsługi największych samolotów i nowoczesnym terminalem cargo, a sieć dróg S3, S6 i S10 oraz autostrad A6 i A11 łączy region zarówno z zachodnią Europą, jak i ze Skandynawią. Do tego dochodzi modernizacja linii kolejowej – kluczowego elementu korytarza transportowego północ–południe. To właśnie połączenie portu, drogi, kolei i lotniska sprawia, że firmy z Niemiec bywają zaskoczone, jak blisko – w praktyce nieco ponad godzinę drogi od Berlina – znajduje się ich centrum logistyczne w Polsce.

 

 

Znaczenie ma też rozwijający się w regionie sektor offshore wind oraz rosnąca rola Zachodniopomorskiego w europejskich łańcuchach dostaw, które po pandemii i wojnie w Ukrainie coraz częściej przenoszone są bliżej odbiorców, z Azji do Europy Środkowej. Efekt tych procesów widać już w twardych danych rynkowych: na koniec pierwszego kwartału 2026 roku współczynnik pustostanów w regionie szczecińskim wynosił zaledwie 1,4 proc. – jeden z najniższych wyników w kraju, przy średniej krajowej sięgającej 7,3 proc. Innymi słowy, popyt na nowoczesną powierzchnię magazynową w Szczecinie wciąż wyprzedza podaż, mimo że deweloperzy nie zwalniają tempa. To istotny sygnał: miasto przestaje być oceniane wyłącznie jako zaplecze największych hubów logistycznych kraju, a staje się samodzielnym punktem odniesienia w decyzjach lokalizacyjnych firm.

 

Kadry i nauka jako druga strona bilansu

 

Infrastruktura i grunty inwestycyjne to jedno, ale nowoczesna logistyka potrzebuje też ludzi, którzy potrafią nią zarządzać, oraz uczelni, które takich specjalistów kształcą. Politechnika Morska, Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny i Uniwersytet Szczeciński przygotowują dziś kadry w dziedzinach transportu, logistyki, inżynierii systemów magazynowych i zarządzania łańcuchami dostaw, a współpraca uczelni z branżą obejmuje między innymi badania nad automatyzacją portów i cyfrowym śledzeniem ładunków. To zaplecze kompetencyjne rzadko trafia do artykułów o nowych halach, a jednak w dłuższej perspektywie decyduje o tym, czy region będzie w stanie utrzymać tempo rozwoju, czy napotka barierę w postaci braku rąk do pracy.

 

Cicha praca w tle

 

Za tymi wszystkimi faktami stoi praca, która rzadko trafia na pierwsze strony gazet. Agencja Rozwoju Metropolii Szczecińskiej nie jest ani inwestorem, ani deweloperem – jej rola polega na czymś innym: identyfikowaniu i promocji terenów inwestycyjnych, obsłudze inwestorów od pierwszego kontaktu, koordynacji procesów administracyjnych oraz współpracy z miastem i partnerami samorządowymi. Agencja uczestniczy też w promocji gospodarczej Szczecina w kraju i za granicą, buduje długofalowe relacje z przedsiębiorcami i tworzy warunki, w których kolejne firmy decydują się na lokalizację swoich inwestycji właśnie tutaj, a nie w Poznaniu, Wrocławiu czy po niemieckiej stronie granicy. Zadaniem ARMS jest w praktyce tworzenie jednolitego frontu dla inwestora – od wyboru lokalizacji aż po realizację projektu – oraz łączenie środowisk, które na co dzień mówią różnymi językami: biznesu oczekującego konkretów, nauki działającej w dłuższym cyklu i samorządu, który musi myśleć w perspektywie dekad.

To właśnie ta systematyczna, prowadzona poza światłami reflektorów praca sprawiła, że tereny, które jeszcze kilkanaście lat temu stały puste, dziś generują miejsca pracy, wpływy podatkowe i kolejne inwestycje – a Szczecin, zamiast być postrzegany jako miasto na końcu Polski, coraz częściej pojawia się w zestawieniach jako jedna z ważniejszych lokalizacji magazynowych w kraju.

Будьте в курсі!

Натисніть кнопку «Підписатись», щоб бути в курсі новин Щецина. Найцікавіші записи ви знайдете в Новинах Google!