Tramwajowi graficiarze potrójnie ukarani

Robert Duchowski

Sześć miesięcy ograniczenia wolności, pisemne przeprosiny i dwa tysiące złotych odszkodowania – taką karę wymierzył sąd dwóm graficiarzom, którzy mazakami oszpecili wagon „siódemki”.
Sąd Rejonowy Szczecin – Prawobrzeże i Zachód wydał wyrok w trybie nakazowym. Sąd uznał obu oskarżonych za winnych zarzucanego im czynu i wymierzył każdemu z nich karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Sąd orzekł ponadto, że oskarżeni mają obowiązek naprawić solidarnie wyrządzoną szkodę poprzez zapłatę dwóch tysięcy złotych. Zobowiązał też obu do pisemnego przeproszenia spółki Tramwaje Szczecińskie.
- Do dewastacji „siódemki” doszło 6 czerwca 2024 roku, późnym wieczorem - mówi Wojciech Jachim, rzecznik spółki Tramwaje Szczecińskie. - Dwóch młodzieńców czarnymi trudno-ścieralnymi pisakami oszpeciło ściany, sufit, szyby, półkę z tyłu wagonu, nawet podłogę. Na koniec zrobili sobie robią pamiątkowe zdjęcie.
Zawiadomienie o dewastacji Tramwaje Szczecińskie przesłały Policji. Straty spółka wyceniła na 2 tys. zł. Policjanci otrzymali zdjęcia i nagranie z monitoringu z informacją o czasie i miejscu zdarzenia. Na wideo widać twarze graficiarzy. Śledztwo zostało umorzone z „powodu niewykrycia sprawców wykroczenia”.
W wrześniu ub. roku po publikacji w mediach zanonimizowanego nagrania z monitoringu sprawcy wandalizmu sami zgłosili się na policję.
Oskarżeni nie wnieśli sprzeciwu od wyroku sądu. Wpłacili Tramwajom Szczecińskim dwa tysiące złotych i przysłali przeprosiny.
- Działania nasze są absolutnie nieakceptowalne i nie mają żadnego usprawiedliwienia. (…) przepraszamy (…) i obiecujemy, że się to więcej nie powtórzy - napisali w liście do Tramwajów Szczecińskich.
Prace społeczne wykonają pod nadzorem kuratora sądowego.