10°

Monteiro i Sanchez Izquierdo zagrają o tytuł

Natalia Mróz

Natalia Mróz

Monteiro i Sanchez Izquierdo zagrają o tytuł

Sobotnie półfinały Invest in Szczecin Open przyniosły dwa odmienne scenariusze, ale jedno wspólne rozstrzygnięcie – w niedzielnym finale spotkają się Thiago Monteiro i Nikolas Sanchez Izquierdo. Brazylijczyk potrzebował trzech setów, by zatrzymać Marco Trungellitiego, natomiast Hiszpan w dwóch partiach uporał się z Luką Mikrutem. Szczególnie dla Sancheza Izquierdo niedziela może okazać się historyczna, ponieważ jeszcze żaden reprezentant Hiszpanii nie wygrał szczecińskiego Challengera.

 

Monteiro i Sanchez Izquierdo zagrają o tytuł

 

Punktualnie o godzinie 14:00 na Kort Centralny wyszli Thiago Monteiro i Marco Trungelliti. Faworytem był rozstawiony z numerem drugim Argentyńczyk, ale trudno było wskazać zdecydowanego kandydata do zwycięstwa. 

Historia Monteiro jest jedną z tych, które pokazują, jak nieoczywista potrafi być droga do zawodowego sportu. Brazylijczyk tuż po urodzeniu został adoptowany i wychowywał się w niezamożnej rodzinie. Tenis odkrył dopiero jako ośmiolatek, w czasach gdy jego kraj żył sukcesami Gustavo „Gugi” Kuertena na kortach Rolanda Garrosa. Rakietę po raz pierwszy podał mu brat. Talent szybko stał się widoczny, a później Monteiro trafił do akademii samego Kuertena. W najlepszym momencie kariery zajmował 61. miejsce w rankingu ATP.

W Szczecinie przed półfinałem pokonał Stefano Travaglię, Vitaliya Sachko i Diego Dedurę, tracąc po drodze tylko jednego seta.

 

Po drugiej stronie siatki stanął 36-letni Marco Trungelliti, najbardziej doświadczony z półfinalistów i jednocześnie zawodnik przeżywający jeden z najlepszych sezonów swojej kariery. W 2026 roku osiągnął rekordowe 76. miejsce w rankingu ATP. Jego tenisowa droga również daleka była od zwyczajności. W 2015 roku Argentyńczyk otrzymał propozycję finansową w zamian za ustawianie spotkań. Zgłosił sprawę odpowiednim organom, a jego zeznania przyczyniły się do zawieszenia kilku zawodników. Późniejsze konsekwencje społeczne całej sprawy sprawiły, że przeniósł się do Europy i zamieszkał w Andorze. Dziś jego trenerem jest Albert Portas, finalista szczecińskiego Challengera z 2003 roku.

 

Trungelliti do półfinału również nie dotarł łatwą drogą. Najpierw pokonał Seana Cuenina, później stoczył niemal trzygodzinny bój z Filipem Pieczonką, a w piątkowym ćwierćfinale wyeliminował Marco Cecchinato.

 

Półfinał od pierwszych gemów stał na bardzo wysokim poziomie. Obaj zawodnicy imponowali regularnością i cierpliwością, ale to Monteiro sprawiał wrażenie tenisisty mającego nieco lepszy plan na wymiany. Brazylijczyk konsekwentnie spychał rywala głębokimi piłkami, a w siódmym gemie pierwszego seta wykorzystał szansę na przełamanie. Tę przewagę dowiózł do końca partii.

 

Trungelliti odpowiedział w drugim secie i doprowadził do decydującej odsłony, ale w niej ponownie solidniejszy okazał się Monteiro. Brazylijczyk zwyciężył 6:4, 3:6, 6:3 i jako pierwszy zameldował się w niedzielnym finale.

 

- Marco ma niesamowity rok. W tym sezonie po raz pierwszy przebił się do czołowej setki i wszedł do finału turnieju ATP. Bardzo miło patrzeć, jak cała ta praca, którą wkładał przez tyle lat, wreszcie przynosi efekty. Wiem, że to bardzo groźny zawodnik - jest naprawdę świetny, więc musiałem zagrać swój najlepszy tenis. Myślę, że to był mój dotychczas najlepszy mecz w tym turnieju – chwalił rywala Monteiro.

 

Rywala Brazylijczyka wyłonił drugi półfinał, w którym Luka Mikrut zmierzył się z Nikolasem Sanchezem Izquierdo. Trybuny ponownie wypełniły się kibicami, a dodatkowego smaczku dodawał fakt, że obaj zawodnicy spotkali się wcześniej w eliminacjach US Open. Wtedy górą był Chorwat.

 

22-letni Mikrut pochodzi ze Splitu – miasta o ogromnych tenisowych tradycjach, z którego wywodzą się m.in Goran Ivanisević i Mario Ancić. Chorwat najwyżej w karierze zajmował 159. miejsce w rankingu ATP, a swoją pozycję konsekwentnie budował podczas turniejów ITF i Challenger rozgrywanych w całej Europie.

Sanchez Izquierdo przyjechał natomiast do Szczecina już po raz czwarty, ale dopiero tegoroczny występ przyniósł mu serię zwycięstw na miejscowych kortach. Hiszpan pochodzi z Sant Andreu de Llavaneres, gdzie od lat korzysta z bardzo dobrych warunków treningowych. Ten sezon jest dla niego przełomowy – osiągnął najwyższą pozycję w karierze i zdobył pierwszy tytuł ATP Challenger.

W sobotę od początku to właśnie Hiszpan dyktował warunki. Lepiej utrzymywał piłkę w korcie, popełniał mniej błędów i cierpliwie budował przewagę. W pierwszej partii wystarczyło mu jedno przełamanie. W drugiej sytuacja zmieniała się częściej, a Mikrut po interwencji fizjoterapeuty próbował jeszcze odwrócić losy meczu. Sanchez Izquierdo szybko jednak odzyskał kontrolę i zwyciężył 6:3, 6:4.

 

Hiszpan stanie tym samym przed szansą przełamania jednej z najdłuższych turniejowych serii – reprezentanci jego kraju wielokrotnie byli blisko triumfu w Szczecinie, ale jeszcze nigdy nie zdobyli singlowego tytułu.

 

- Mam nadzieję, że będę tym pierwszym – powiedział po wygranej Sanchez Izquierdo.

 

Przed niedzielnym finałem jego plan pozostaje bardzo konkretny.

 

- Fizjoterapeuta, rozciąganie, masaż i dobre jedzenie. Sam nie oglądam wideo, bo to zadanie trenera. Później do mnie zadzwoni, omawiamy najważniejsze kwestie, a ja po prostu staram się dać z siebie wszystko na korcie – zakończył Izquierdo.

 

W niedzielę na Korcie Centralnym spotkają się więc dwie odmienne tenisowe historie. 32-letni Monteiro, który po latach gry na najwyższym poziomie próbuje ponownie zbliżyć się do swojej najlepszej dyspozycji, oraz Sanchez Izquierdo, dla którego tegoroczny sezon jest najlepszym w dotychczasowej karierze. 

Wydarzenie odbywa się przy wsparciu finansowym Miasta Szczecin, Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz ENEA.

Bleiben Sie auf dem Laufenden!

Klicken Sie auf die Schaltfläche 'Folgen', um über die Nachrichten aus Stettin auf dem Laufenden zu bleiben. Die interessantesten Beiträge finden Sie in Google News!