18°

Invest in Szczecin Open: Matuszewski i Pieczonka w ćwierćfinale debla

Natalia Mróz

Natalia Mróz

Pieczonka i Matuszewski z awansem w deblu

Deszcz opóźnił środowe mecze Invest in Szczecin Open, ale wszystkie zaplanowane spotkania udało się rozegrać. Powody do radości polskim kibicom dali Piotr Matuszewski i Filip Pieczonka, którzy awansowali do ćwierćfinału debla. Pieczonka w czwartek powalczy także o ćwierćfinał singla, a jego mecz z Marco Trungellitim rozpocznie się nie przed godz. 15:00.

 

Invest in Szczecin Open: Matuszewski i Pieczonka z awansem

 

Najwięcej powodów do radości polskim kibicom dali Piotr Matuszewski i Filip Pieczonka. Rozstawieni z numerem drugim biało-czerwoni awansowali do ćwierćfinału gry podwójnej po zwycięstwie nad Victorem Corneą i Jarno Jansem.

W pierwszym secie o losach partii zdecydowało jedno przełamanie. W drugiej odsłonie Polacy bardzo szybko przejęli kontrolę nad wydarzeniami na korcie i odskoczyli na 4:1, uzyskując podwójnego breaka. Cornea i Jans próbowali jeszcze poderwać się do walki, głównie dzięki skutecznemu serwisowi Rumuna, ale końcówka należała już do Matuszewskiego i Pieczonki.

 

Po zakończeniu meczu Matuszewski błyskawicznie opuścił kort.

 

- Piotrek nieco gorzej się dzisiaj poczuł i uciekł prawdopodobnie prosto pod kołdrę. Mówił, że coś go bierze, więc niech nie marnuje czasu i się regeneruje. Mamy w czwartek zaplanowany późniejszy mecz, więc będzie miał sporo czasu na powrót do sił – wyjaśnił Filip Pieczonka.

 

Dla Pieczonki czwartek będzie dniem podwójnych obowiązków. Polak powalczy zarówno o ćwierćfinał gry pojedynczej, jak i o półfinał debla. W Szczecinie rozegrał już trzy mecze singlowe – najpierw przeszedł przez eliminacje bez straty seta, a w pierwszej rundzie turnieju głównego pokonał Tiago Pereirę, zawodnika notowanego blisko 800 miejsc wyżej w rankingu.

Intensywny kalendarz sprawił, że Pieczonka nie miał dotąd zbyt wielu okazji, by trenować z Matuszewskim.

 

- Przed meczem zrobiliśmy po prostu szybką, 30-minutową rozgrzewkę. Warunki na korcie były dość ciężkie, bo graliśmy mocno pod słońce, a momentami łatwiej było dostrzec kibiców niż samą piłkę – przyznał Pieczonka.

 

Środa nie była jednak szczęśliwa dla pozostałych polskich duetów. Z turniejem pożegnali się występujący z dziką kartą Kacper Knitter i Oliwier Sterniczuk, którzy przegrali z Inigo Cervantesem i Denisem Molchanovem. Szymon Kielan i Zdenek Kolar ulegli Mario Mansilli Diezowi oraz Benjaminowi Winterowi Lopezowi, a Szymon Walków i Sergio Martos Gornes zakończyli rywalizację po porażce z Andrew Paulsonem i Tiago Pereirą. Niespodzianki nie zdołali sprawić także Jan Chłodnicki i Pavlos Tsitsipas, których wyeliminowali Vitaliy Sachko oraz Michael Vrbensky.

 

Pieczonka w czwartek zagra w singlu i deblu

 

W czwartek mecze rozpoczną się o godzinie 13:00 i będą rozgrywane na dwóch kortach. Nie przed 15:00 Filip Pieczonka powalczy o ćwierćfinał gry pojedynczej z rozstawionym z numerem drugim Marco Trungellitim. Później wróci jeszcze na kort w deblu – spotkanie Matuszewskiego i Pieczonki o półfinał gry podwójnej zaplanowano jako czwarte na korcie numer 1. Meczem dnia będzie czeskie starcie Hynka Bartona ze Zdenkiem Kolarem. Początek tego pojedynku zaplanowano nie przed godziną 19:00.

 

Wydarzenie odbywa się przy wsparciu finansowym Miasta Szczecin, Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz ENEA.

Bleiben Sie auf dem Laufenden!

Klicken Sie auf die Schaltfläche 'Folgen', um über die Nachrichten aus Stettin auf dem Laufenden zu bleiben. Die interessantesten Beiträge finden Sie in Google News!