Memoriał Wiesława Maniaka. Rekordowa Ewa Swoboda zachwyciła szczecińską publiczność
Robert Duchowski

To był wieczór pełen niesamowitych emocji i wspaniałych wyników. Show skradła Ewa Swoboda, która zwyciężyła w biegu na 100 metrów, pobijając dwukrotnie rekord mityngu! Szczecińscy fani nie zawiedli – wypełnili stadion po brzegi i stworzyli niezapomnianą atmosferę podczas 9. Międzynarodowego Memoriału Wiesława Maniaka.
Już w eliminacjach stało się jasne, że choć warunki są trudne, bo wiatr mocno dawał się we znaki sprinterom, to Ewa jest świetnie przygotowana do ostatniego startu w sezonie. W pierwszym biegu pewnie wygrała eliminacje z czasem 11.11 s, poprawiając rekord mityngu. Na mecie sprinterka sprawiała wrażenie zaskoczonej tak świetnym wynikiem.
– Dziękuję bardzo za wasze wsparcie i widzimy się za dwie godzinki w finale! – powiedziała w rozmowie prosto z bieżni z Piotrem Liskiem, który z powodu urazu nie mógł wystartować w zawodach i przez całe popołudnie występował w nowej roli - prowadził rozmowy z zawodnikami, dopingował ich podczas startów i nakręcał szczecińską publiczność.
W międzyczasie kibice oglądali niesamowite zawody. Wraz z kolejnymi startami padały kolejne rekordy mityngu. W biegu na 400 m kobiet nowy najlepszy czas uzyskała Amerykanka Alexis Holmes. Druga w tym biegu była Kinga Gacka, która ustanowiła nowy rekord życiowy.
Świetny czas osiągnął także Flavien Szot z Francji, który przebiegł 1500 m w czasie 3:32.68 i poprawił poprzedni rekord o ponad 2 sekundy. Nową rekordzistką w biegu na 100 m przez płotki została Rayniah Jones, która wbiegła na metę z czasem 12.83 s.
W skoku o tyczce triumfował Seifeldin Abdelsalam z Kataru, który osiągnął wynik 5,70 m. Gdy już był pewny zwycięstwa, postanowił zaatakować rekord mityngu należący do Piotra Liska.
– Trzymam kciuki za pobicie mojego rekordu. To da mi jeszcze większą motywację do powrotu po kontuzji – mówił Lisek. Wysokość 5,91 m okazała się jednak zbyt wysoka dla zawodnika z Kataru.
W skoku wzwyż wszyscy mocno trzymali kciuki i dopingowali Maję Słodzińską. Utalentowana zawodniczka UKS Osot Szczecin i aktualna mistrzyni kraju zakończyła zawody na czwartym miejscu. W biegu pań na 800 metrów wygrała Raevyn Rogers z czasem 1:58.86, a druga na mecie zameldowała się Anna Wielgosz.
Wszystko zmierzało do wielkiego finału, czyli biegów na 100 m mężczyzn i kobiet. Pierwszy został rozegrany męski finał, który wygrał Abdul-Rasheed Saminu z czasem 10.08 – o jedną setną sekundy wolniejszym od rekordu mityngu.
Później nastąpiło to, na co czekali wszyscy. W mocno obsadzonym finale fantastycznie pobiegła Ewa Swoboda, która pewnie wygrała, śrubując jeszcze rekord zawodów. Wszystko to przy silnym, przeciwnym wietrze! Ewa Swoboda zwieńczyła w Szczecinie fantastyczny sezon i pokazała, że stać ją na bardzo wiele.
Po kapitalnym wyścigu królowa polskiego sprintu znalazła bardzo dużo czasu dla szczecińskiej publiczności. Fani głośno dopingowali każdy jej bieg, a sprinterka chciała się im odwdzięczyć pozując do wspólnych zdjęć i rozdając autografy jeszcze długo po zakończeniu rywalizacji.
Cztery rekordy mityngu, plejada międzynarodowych gwiazd i trybuny, które dosłownie niosły zawodników do mety – tegoroczna edycja Memoriału Wiesława Maniaka była prawdziwym świętem lekkiej atletyki.
Dwa fenomenalne biegi Ewy Swobody, na długo zapiszą się w pamięci kibiców, którzy szczelnie wypełnili stadion przy ulicy Litewskiej. Królowa polskiego sprintu w wielkim stylu i z uśmiechem pożegnała się z tegorocznym sezonem.
Zarówno fenomenalni lekkoatleci, jak i niezawodna szczecińska publiczność udowodnili, że na stadionie przy ulicy Litewskiej po prostu dzieje się magia, do której chce się wracać.
