Trwają przygotowania do Pyromagic 2018
Robert Duchowski

Choć żal leje się z nieba, to ekipy przygotowujące pokazy na tegoroczny Pyromagic 2018 nie zwalniają tempa. Na Wyspie Grodzkiej trwa ustawianie ładunków pirotechnicznych.
Już w piątek niebo nad Szczecinem po raz jedenasty rozbłyśnie tysiącami kolorowych sztucznych ogni. Przed nami wystrzałowa rywalizacja firm pirotechnicznych, których choreografie zapierają dech w piesiach.
Łącznie przez dwa dni festiwalu z Wyspy Grodzkiej wystrzelonych zostanie około 10 ton ładunków pirotechnicznych. Drużynom wydzielone zostały przestrzenie o wymiarach 120 m x 6 m, na których ustawiają ładunki. Zawodnicy muszą przygotować 15 minutowe pokazy. W tym roku muzyką obowiązkową, do której każda z drużyn musi ułożyć choreografię jest „Marsz Turecki” Wolfganga Amadeusza Mozarta.
- Obserwując przygotowania drużyn śmiało mogę powiedzieć, że szykuje nam się prawdziwe show, jakiego jeszcze w Szczecinie nie było – mówi Ryszard Suzdalewicz, z firmy Surex, organizator techniczny festiwalu.
Zobacz też: Pyromagic 2018 w Szczecinie. Zobacz program
Wszystkim ekipom zostaną postawione te same warunki techniczne, a jury oceniać będzie zgodność pokazu z tłem muzycznym, użyty materiał i kolorystykę. Swojego faworyta będą mogli wybrać także widzowie. W piątek od godz. 22 uruchomione zostanie specjalne głosowanie sms.
Od 2008 roku na Wałach Chrobrego w Szczecinie swoje możliwości zaprezentowało już ponad 25 firm pirotechnicznych z całego świata. W tym roku będziemy gościć autorów pokazów sztucznych ogni z Rumunii, Filipin i Anglii. W roli gospodarza wystąpi SUREX Firma Rodzinna Ryszard Suzdalewicz.
Zobacz też: Pyromagic 2018: Od czwartku nowa, czasowa organizacja ruchu




