Szczecin z materii i ducha. Miasto roztropne, wciąż nieco zawadiackie, wciąż rozedrgane
Robert Duchowski

To miasto, którego nie można rzucić na kolana. Wierne wolnościowym ideałom, ale tolerancyjne, a nie zaściankowe. Od dziesiątków lat bardziej europejskie od wielu innych polskich miast.
Jeśli chodzi o materię, to Szczecinowi najbardziej udał się powrót nad rzekę (odepchnęło go od niej powojenne komunistyczne przemeblowanie Starego Miasta).
Wyremontowane, a właściwie stworzone od podstaw bulwary po obu stronach Odry, nowa wyspa Grodzka i marina na Duńczycy, rewitalizowana Łasztownia, która – mam nadzieję – będzie kiedyś żyła przez cały rok – to serce miasta, o którym dyskutowano od lat. Nie w Śródmieściu i nie na pl. Orła Białego, jak kiedyś planowano, ale właśnie tam. Szczecinianie zagłosowali już za Łasztownią „nogami”.
Udanym połączeniem materii i ducha jest Centrum Dialogu Przełomy, które z jednej strony zdobyło międzynarodowe nagrody architektoniczne i wyjątkowo wpisało się w pejzaż miasta, a z drugiej pomogło w poszukiwaniu tożsamości powojennych szczecinian, o której dyskutujemy od przełomu w 1989 r.
Duch Szczecina, miasta niepokornego, jest właśnie tam. On unosi się także nad tłumami, jakie na „dachu” CDP, czyli na pl. Solidarności, manifestują w ostatnich latach w imię wolnościowych ideałów.
Bo sukcesem Szczecina jest także to, że pozostał sobą. To miasto, którego nie można rzucić na kolana. Wierne wolnościowym ideałom, ale tolerancyjne, a nie zaściankowe. Od dziesiątków lat bardziej europejskie od wielu innych polskich miast, otwarte na świat i na gości zza Odry i ze Skandynawii. Szczecin to miasto roztropne, wciąż nieco zawadiackie jak w czasach pionierskich, wciąż rozedrgane i wciąż z wielkim potencjałem, który czeka na swój złoty wiek, który – życzymy sobie tego – w końcu nadejdzie.
Już tylko przez tydzień można głosować w plebiscycie Supermiasta zorganizowanym z okazji 30-lecia powstania samorządów przez „Gazetę Wyborczą”. Utworzenie samorządów, które całkiem odmieniły nasze miasta, to jeden z największych sukcesów III RP.
Po 30 latach Szczecin też bardzo się zmienił. Ze zgłoszeń czytelników i ekspertów dziennikarze „Wyborczej” wybrali dziewięć największych dokonań miasta w tym okresie, z których szczecinianie – w internetowym głosowaniu – wybiorą to, z którego możemy być najbardziej dumni. Te największe dokonania Szczecina to:
Finały The Tall Ships Races
Ikony nowej architektury: filharmonia i CDP
Ochrona środowiska
Odbudowa Podzamcza
Poprawa jakości życia w mieście
Powrót nad Odrę: bulwary i Łasztownia
Powstanie Akademii Sztuki
Szczecin europejski, obywatelski, tolerancyjny
Zaakceptowanie polsko-niemieckiej historii
Zagłosować na jedno z tych osiągnięć Szczecina (na to, które uważamy za najważniejsze) można na stronie Szczecin.wyborcza.pl
Głosowanie internetowe potrwa do 30 kwietnia. Wyniki będą ogłoszone 8 maja.
Głosujcie i namawiajcie do głosowania innych. Bo Szczecin naprawdę ma się czym pochwalić.
Miasto Szczecin jest partnerem plebiscytu supermiasta
Adam Zadworny