Strażnicy miejscy pospieszyli na ratunek rannemu łąbędziowi
Robert Duchowski

Mróz od dobrych kilku dni trzyma nasze miasto w okowach. Strażnicy miejscy regularnie patrolują miejsca przebywania osób bezdomnych ( poza schroniskami), kontrolują także zamarznięte akweny.
Funkcjonariusze są też wyczuleni na zwierzęta, które w tak ekstremalnie niskich temperaturach muszą być dobrze zaopiekowane. Dzikie zwierzęta również odczuwają skutki tej zimowej huśtawki pogodowej. W niedzielę dwaj funkcjonariusze z Oddziału Prawobrzeże dokonywali objazdu swojego rejonu pod kątem m.in takich zdarzeń.
W godzinach przedpołudniowych jadąc Mostem Pionierów zauważyli nagle hamujące i zatrzymujące się pojazdy. Z uwagi na panujące warunki atmosferyczne ( śliska nawierzchnia jezdni, opady śniegu) takie zachowania kierowców powodowały zagrożenie w ruchu drogowym. Jak się okazało powodem tej sytuacji był siedzący na jezdni łabędź.
- Zwierzę miało problemy z poruszaniem się, nie mogło poderwać się do lotu - mówi st. insp. Joanna Wojtach, rzecznik prasowy Straży Miejskiej Szczecin. - Strażnicy zabezpieczyli miejsce przebywania tego ptaka, odizolowali go od poruszających się po moście pojazdów.
Na miejsce został wezwany poprzez dyżurnego operatora Łowczy Miejski. Do kierujących ruchem strażników po 15 minutach dołączył patrol policji i wspólnie funkcjonariusze obu służb prowadzili czynności kierowania ruchem i zapewniali bezpieczeństwo kierowcom. Wkrótce na miejsce przybył łowczy i podjął rannego łąbędzia. Jak się okazało zwierzę miało uszkodzoną łapkę i dlatego nie mogło się samodzielnie poruszać.