Strażnicy miejscy na ratunek
Robert Duchowski

W swojej codziennej pracy strażnicy miejscy muszą zachować szczególną czujność. Czasami jest ona na wagę czyjegoś zdrowia i życia.
Wtorkowy, przedpołudniowy objazd kontrolny strażników miejskich z Oddziału Prawobrzeże zakończył się udzielaniem pierwszej pomocy mężczyźnie na przystanku autobusowym.
Jadąc radiowozem ulicą Goleniowską funkcjonariusze zauważyli na przystanku „Jugosłowiańska” kobietę, która pochyla się nad leżącym mężczyzną i jednocześnie usiłuje rozmawiać przez telefon komórkowy. Strażnicy widząc tą niecodzienną sytuację zatrzymali pojazd i podbiegli na przystanek. Już po kilkudziesięciu sekundach wiedzieli, że leżący mężczyzna doznał ataku padaczkowego.
- Obaj funkcjonariusze mają uprawnienia ratownika medycznego z Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy Przedmedycznej i bezbłędnie rozpoznali symptomy epilepsji - mówi st. insp. Joanna Wojtach, rzecznik Straży Miejskiej Szczecin. - Zabezpieczyli przed urazami poszkodowanego, ułożyli w pozycji bocznej ustalonej i wezwali Pogotowie Ratunkowe. Podczas oczekiwania na ratowników dowiedzieli się, że ów mężczyzna choruje także na cukrzycę.
Przybyła po kilku minutach na miejsce ekipa Pogotowia Ratunkowego zabrała mężczyznę do szpitala.