Podrzucał śmieci, wpadł na gorącym uczynku. Teraz słono zapłaci
Robert Duchowski

Miejsce pod ścianą na ulicy św. Barbary upodobali sobie amatorzy darmowego pozbywania się śmieci. W ciągu kilku dni powstało dzikie wysypisko. Widok wręcz zatrważający. Na szczęście – po monitach strażników miejskich - zostało już uprzątnięte.
Niestety to miejsce kusi podrzucających swoje śmieci, a miasto musi płacić za ich wywóz. Aby przerwać ten stan w dniu wczorajszym w godzinach popołudniowych strażnicy osiedlowi z Oddziału Śródmieście wybrali się z wizytą kontrolą we wspomniane miejsce.
Pozostawiając radiowóz na jednej z ościennych ulic do św. Barbary funkcjonariusze udali się na rekonesans. Około godziny 21.00 na gorącym uczynku złapali sprawcę podrzucającego worki ze śmieciami pod ścianę wspomnianego budynku na św. Barbary.
- Zdziwienie złapanego na gorącym uczynku: bezcenne, ale to wykroczenie zostało oszacowane bardzo wymierną kwotą, najwyższą jaką może nałożyć strażnik miejski w postępowaniu mandatowych - informuje st.insp. Joanna Wojtach, rzecznik SM Szczecin. - Śmieci pochodziły z pobliskiego punktu gastronomicznego i mimo posiadanego pojemnika na odpady właściciel chciał zaoszczędzić, zlecając taki sposób utylizacji śmieci.
Mając na uwadze wykroczenia popełniane w okolicach skweru, pobliskim parku, przystankach autobusowych (spożywanie alkoholu w miejscach objętych zakazem, palenie papierosów na przystankach komunikacji miejskiej), strażnicy skontrolowali te miejsca. Efekt: w sumie 8 mandatów karnych.
Miejsce pod ścianą na ulicy św. Barbary upodobali sobie amatorzy darmowego pozbywania się śmieci.