Kolejny eko-truciciel ukarany przez strażników miejskich
Robert Duchowski

Wiosna nas nie rozpieszcza, zatem sezon grzewczy trwa w najlepsze. Niestety kolejne kontrole palenia w piecach prowadzone przez strażników miejskich ujawniają, że nie zawsze spalany jest legalny i dozwolony przepisami opał.
Tym razem w prawobrzeżnej części naszego miasta osiedlowi strażnicy z Oddziału Prawobrzeże zdemaskowali kolejnego eko-truciciela.
13 marca, w samo południe dyżurny odebrał alarmujące zgłoszenie od mieszkańca dzielnicy Płonia. Dzwoniący informował strażników o czarnym, duszącym dymie wydobywającym się z komina na jednej z posesji zlokalizowanej w dzielnicy domów jednorodzinnych.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze straży miejskiej od razu potwierdzili zasadność zgłoszenia.
- Ulica spowita była nieprzyjemnym, wręcz cuchnącym dymem - mówi st. insp. Joanna Wojtach, rzecznik prasowy Straży Miejskiej Szczecin. - Kontrola pieca wewnątrz posesji potwierdziła fakt palenia w piecu niedozwolonymi substancjami. Piec już na pierwszy rzut oka wskazywał, iż pali się w nim substancje, które wytwarzają substancje smoliste. Czarna substancja spływała wręcz z paleniska.
Okazało się, że mieszkańcy tej posesji palą drzewem z tzw. odzysku: w piecu i wokół niego strażnicy ujawnili farbowane deski, resztki płyt meblowych. Sprawca przyznał się do palenia tych substancji w swoim piecu.

Za ten czyn strażnicy nałożyli mandat karny i przeprowadzili rozmowę o szkodliwości palenia odpadów.