Social media

Filtrowanie

Kategorie

    Archiwum

      -1°

      IV Forum Współdecydowanie

      Sylwia Cyza-Słomska

      Sylwia Cyza-Słomska

      IV Forum Współdecydowanie

      W sobotę 26 V 2018 r. w sali ProMedia (filia Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie) odbyło się IV Forum Współdecydowanie. Wydarzenie było  kontynuacją cyklu spotkań, na których dyskutowano się o narzędziach partycypacji, wspieraniu aktywności obywatelskiej oraz potencjalnych sposobach transferu do Rady Miasta  rozwiązań proponowanych przez mieszkańców. Forum zostało podzielono tradycyjnie na dwie części: wystąpienia plenarne oraz debatę panelową, po której nastąpiła dyskusja wraz z podsumowaniem. Wydarzenie otworzył Zastępca Prezydenta Miasta Szczecin – Daniel Wacinkiewicz. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele administracji samorządowej, środowisk naukowych z różnych miast (Bielsko-Biała, Kraków, Poznań, Szczecin), jak również aktywni mieszkańcy miasta zainteresowani zagadnieniem współdecydowania.  

      Punktualnie o godz. 10 gospodarz – prezydent Daniel Wacinkiewicz otworzył IV Forum Współdecydowania oraz przywitał przybyłych gości oraz mieszkańców miasta. Prezydent stwierdził, że spotkanie stanowi bardzo interesujące dopełnienie szeregu inicjatyw obywatelskich. To wydarzenie jest okazją do debaty nad różnymi wymiarami współdecydowania.

      Następnie prowadzący spotkanie (red. Artur Ratuszyński) przekazał głos prof. Maciejowi Drzonkowi (redaktor naukowy monografii Polityka w mieście. Współdecydowanie[1]). W swoim wystąpieniu Forum Współdecydowanie 2015-18. Refleksje obywatelskie mówca dokonał wprowadzenia do zagadnień związanych ze współdecydowaniem. Zdefiniowano pojęcie współdecydowania, umiejscowiono je w kontekście politycznym, opisano różne wymiary (obywatelski i instytucjonalny), determinujące różny status wspólnie decydujących. Prof. Drzonek zwrócił uwagę, że podejmowanie decyzji w sprawach publicznych może odbywać się w dwojaki sposób: poprzez udział w wybieraniu rządzących (mechanizmy pośrednie) oraz przy udziale w rządzeniu (mechanizmy bezpośrednie). To swoiste zaproszenie od rządzących skierowane do rządzonych oraz przyjęcie, skorzystanie z tego zaproszenia (partycypacja) stanowią warunki do wystąpienia współdecydowania. Ponadto wspomniano, że w dokumencie II Porozumienie dla Szczecina[2] w 2015 r. przyjęto jako jeden z priorytetów właśnie kwestie dotyczące współdecydowania. Na zakończenie profesor z Uniwersytetu Szczecińskiego  przedstawił najważniejsze zagadnienia omawiane w przeszłości, m.in. silny samorząd w słabym państwie, e-voting, koncepcja nawiązująca do idei samorządowców terytorialnych, zjawisko bezrobocia w Szczecinie i regionie; samorządność obywatelska w perspektywie Konstytucji RP; słowa jako narzędzia działania w debacie publicznej; komunikowanie oraz wykorzystanie mediów internetowych na linii obywatele – władza lokalna;  elity miejskie a partycypacja; narzędzia partycypacji na przykładzie Słowacji oraz lokalnie – we Wrocławiu. Było to resume z poprzednich trzech spotkań w latach 2015-2017.

      W kolejnym wystąpieniu prof. Rafał Matyja z Bielska-Białej, autor m.in. takich publikacji jak: Rywalizacja polityczna w Polsce[3], Wyjście awaryjne. O zmianie wyobraźni politycznej[4], poszukiwał odpowiedzi na pytanie Współdecydowanie w samorządzie: kwestia ustroju czy stylu rządzenia?

      Na początku prof. Matyja poczynił obserwacje jako historyk. Współdecydowanie w ciągu ostatnich dwustu lat w miastach pojawia się niezwykle rzadko. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy był autorytarny styl rządzenia. Do wspólnego podejmowania decyzji dopuszczano, gdy zmuszał do tego ustrój – władza wykonawcza była zobligowana do konsultowania podejmowanych decyzji. Poza tym przypadkiem, do współdecydowania dopuszczano w następującej sytuacji: brak środków w budżecie miasta i konieczność pozyskania, znalezienia źródła finansowania. Wtedy też proponowano udział w rządzeniu grupom społecznym, które dysponowały kapitałem i godziły się na wsparcie danego ośrodka miejskiego. Ponadto też zdarzały się sytuacje, gdy zewnętrzny podmiot wymuszał tego typu współpracę. Przykładowo: obecnie funkcjonowanie ruchów miejskich, które wpływają na działalność władz samorządowych. Władze miejskie artykułują potrzebę rozwoju różnych narzędzi współdecydowania stosunkowo od niedawna, to rzecz bardzo młoda z perspektywy historycznej. Politolog Robert David Putnam[5] twierdził, że weryfikacja pewnych mechanizmów, rozwiązań w demokracji wymaga czasu. Wyznaczał czas około dwudziestu lat dla sprawdzenia, czy konkretne rozwiązania, mechanizmy itp. są właściwe, sprawdzają się w danej społeczności lokalnej.

      Prof. Matyja wspomniał także o autorskim pomyśle – koncepcji senatu miejskiego. Tego typu instytucja mogłaby stać się konstruktywną opozycją, animatorem debaty publicznej oraz głosem wyborców, których kandydat (-ci) nie odnieśli zwycięstwa w poprzednich wyborach. Przegrani, którzy uzyskali jednak duże poparcie w wyborach, powinni być obecni w jakiś sposób w systemie. Ponadto mówca odniósł się do zagadnień budżetu obywatelskiego[6] oraz wyborów do rad dzielnic jako organów jednostek pomocniczych miast[7]. Przekazywanie części środków z budżetu miasta do dyspozycji obywateli jest jednym z ważnych obecnie narzędzi rozwijających partycypację społeczną, a zadanie zrealizowane w ramach przyznanych środków stanowi realny dowód działania, kreując poczucie sprawstwa wśród mieszkańców. To przejaw nowego rozumienia demokracji, wzmocnienia pozycji i poczucia wspólnoty wśród społeczności lokalnej. Z kolei udział w wyborach do rad dzielnic wydaje się być właściwą praktyką, kształtującą aktywne postawy. Doświadczenie zdobyte w ramach działania w tych strukturach może procentować w przyszłości lepszym wypełnianiem zadań w sferze publicznej, jak również zrozumieniem potrzeb, problemów społecznych, zdobyciem umiejętności słuchania i dialogu z lokalnymi społecznościami. To pozwala dla potencjalnych kandydatów stawać się faktycznymi, realnymi liderami, którzy są w stanie zaktywizować, pobudzić do działania. Dlatego też w partycypacji elementem, którego nie można pominąć jest styl rządzenia. Tutaj zadaniem samych obywateli jest udzielanie swoistej legitymizacji dla rządzących – dla sposobów prowadzenia przez nich określonych polityk. Uprawomocnienie dla konkretnego stylu rządzenia można tłumaczyć przez pryzmat udzielonego przyzwolenia społecznego.

      Na zakończenie wystąpienia gość z Bielska-Białej opowiedział o interesującej praktyce w tym mieście. Młode osoby (16-24 lata) od kilku lat wydają własne czasopismo redakcjaBB[8], gdzie są publikowane wartościowe artykuły, komentuje się życie publiczne, opisuje się problemy i wyzwania stojące przed mieszkańcami. Kreatywni młodzi ludzie rozwijają swoje umiejętności, pisząc teksty, wykonując zdjęcia, tworząc grafiki i nagrywając filmy. Co warte podkreślenia, zespół tworzą osoby o różnych poglądach politycznych, wyznaniu czy też pochodzeniu. Ich wspólnym celem jest rozwój, zdobywanie nowych umiejętności, poszerzanie horyzontów. To również ciekawy sygnał dla innych jako jeden z możliwych sposobów rozwoju współdecydowania, poligon dla budowania odwagi społecznej, tworzenia dobrych praktyk, jak również przychylnego klimatu wśród młodych obywateli.

      Kolejnym z prelegentów był prof. Artur Wołek z Krakowa. W wykładzie Dobre praktyki w kreowaniu współdecydowania skupił się na omówieniu pojęcia współdecydowania w sensie ścisłym oraz podał warte naśladowania przykłady zachowań, m.in. tworzenie strategii zagospodarowania przestrzennego Richmondshire, posiłki socjalne w duńskim mieście Holstebro oraz konsultacje społeczne dotyczące rozmieszczenia latarni ulicznych na warszawskiej Woli.

      Współdecydowanie można analizować w różnych wymiarach. Rozpoczyna się od diagnozy potrzeb i oczekiwań mieszkańców (identyfikowanie, hierarchizowanie – gradacja). Dokonuje się pomiaru satysfakcji ze świadczonych usług, zbiera się opinie samych zainteresowanych dotyczące propozycji konkretnych rozwiązań. Współudział w dostarczaniu usług publicznych stanowi kolejną formę współdecydowania. Mówca zaznaczył, że te wszystkie elementy są istotne. Dodatkowo jednak zasadne staje się wykorzystywanie wiedzy lokalnej – co pozwala uwzględniać specyfikę danej społeczności oraz dobierać lepsze sposoby, rozwiązania problemów.

      Do barier rozwoju współdecydowania prof. Wołek zaliczył centralizm decydenta: z jednej strony mamy do czynienia z przekazywaniem części uprawnień, udział w podejmowaniu decyzji itp.; z drugiej strony sprawne działanie systemu wymaga istnienia jednego centrum decyzji, stabilnych ram i zasad. Z reguły bowiem im więcej podmiotów decyduje, tym większe niebezpieczeństwo chaosu, zmniejszenia efektywności. Stąd też poszukiwanie „złotego środka”, godzenie interesów różnych grup wydają się ważnymi wyzwaniami, stojącymi przed rządzącymi, którzy chcą wprowadzać praktyki współdecydowania. Mówca zauważył, że innym (równie ważnym) rodzajem centralizmu jest ten mentalny. Wiąże się on z wiarą w wiedzę „ekspercką” (niekiedy zbyt) oraz z niewiarą w wiedzę ludzi (słowem: sami obywatele nie wierzą, że coś wiedzą).

      Prelegent z Krakowa opowiedział o zjawisku swoistej kreacji czy też „nazywania” problemów w dyskursie publicznym, często podbudowanym poparciem ekspertów z danej dziedziny. Problemem jest bowiem to, co sami ludzie uznają za problem (np. zdefiniowany niedawno problem smogu w Polsce). Odpowiedzią na określone problemy społeczne jest interwencja publiczna. Stąd też dzięki procesowi współdecydowania (słuchanie głosu obywateli, konsultacje społeczne) władza ma szansę na zidentyfikowanie problemów, o których nie byłaby świadoma. Właściwe rozpoznanie problemu stanowi warunek udanej potencjalnej interwencji.

      Prof. Wołek – autor dwóch monografii[9] oraz publikacji związanych m.in. z polityką lokalną[10] – opisał trzy przykłady praktyk, które stanowią dowód na skuteczność współdecydowania.

      Pierwsza ciekawa praktyka pochodzi z mało atrakcyjnych do zamieszkania terenów północnej Anglii, gdzie dominują duże jednostki samorządowe. Władze dystryktu Richmondshire postanowiły coś zrobić, aby zachęcić ludzi do zamieszkania. Pomysł był taki: włączono mieszkańców w tworzenie koncepcji zagospodarowania przestrzennego w perspektywie przyszłych 15 – 20 lat. Stworzono właściwą kampanię informacyjną, interesujące plakaty promujące inicjatywę, dobry marketing dla planowania przyszłości. Tym samym władze zachęciły do udziału w projekcie i pokazały, że temat jest ważny. Napisano dokumenty tematyczne, gdzie pytano o takie rzeczy jak: oczekiwania, doświadczenia samych zainteresowanych mieszkańców; przedsiębiorców pytano o warunki prowadzenia firmy, o ich odczucia, obawy, sugestie zmian. Wreszcie rozdano mieszkańcom aparaty fotograficzne z prośbą wykonywania zdjęć tego, co się im podoba, jak również tego, co sami mieszkańcy chcieliby zmienić. Działania zakończono z sukcesem: w konsultacjach uczestniczyło około 16 tys. osób (ok. 10% społeczności lokalnej). Osiągnięto znaczące sprzężenie zwrotne, uzyskano wartościowe informacje, co przy dużym zaangażowaniu ze strony administracji samorządowej wpłynęło na ogólny sukces projektu.

      Inny przykład pochodzi z duńskiego miasta Holstebro i dotyczy wydawanych tam posiłków socjalnych. W pewnym momencie zaobserwowano niewytłumaczalny spadek zainteresowania taką formą pomocy wśród osób starszych. Władze lokalne zaczęły poszukiwać przyczyn tego zachowania. Przeprowadzono pogłębione wywiady. Okazało się, że beneficjentom przeszkadzał klimat, sytuacja towarzysząca otrzymywaniu posiłków. Czuli się w pewien sposób stygmatyzowani, zadziałał autostereotyp: seniorzy mieli poczucie, że są zwyczajnie gorsi od innych, gdy ktoś w takiej formie przywozi im wprost do domu ciepły posiłek. Rozwiązaniem problemu były warsztaty z udziałem korzystających, kucharzy i personelu dostarczającego posiłki. Zastosowano coś na wzór remodelingu w restauracji: przemalowano samochód, w którym dowożono posiłki, wprowadzono menu z nazwami potraw jak w prawdziwych restauracjach, personel ubrano w uniformy. Takie działanie przyniosło efekt: ludzie starsi ponownie zaczęli korzystać z pomocy, a problem związany z ich negatywnym postrzeganiem pewnych rzeczy został rozwiązany.

      Latarnie na warszawskiej Woli[11] to przykład dobrej praktyki współdecydowania w Polsce. Zastanawiano się, gdzie należy postawić latarnie uliczne. Władze samorządowe postanowiły zapytać o to samych mieszkańców. Przeprowadzono konsultacje społeczne i okazało się, że w rozumieniu mieszkańców latarnie podnoszą jakość oraz bezpieczeństwo życia. Początkowo sami zainteresowani byli sceptycznie nastawieni do współpracy: można było zaobserwować nieufność, brak przekonania do konsultacji społecznych; dominował pogląd, by to eksperci sami zdecydowali, w których miejscach postawić latarnie. Przyjęto więc interesującą metodę: spacery mieszkańców wraz z ekspertami połączone z oznaczaniem przestrzeni. Zespoły badawcze zorganizowały wspomniane spacery, w czasie których mieszkańcy za pomocą żółtych naklejek wskazywali miejsca, wymagające (ich zdaniem) oświetlenia. Odbyło się osiemdziesiąt spacerów, zarówno w dzień jak i po zmroku. Pomysł zrealizowano z sukcesem: mieszkańcy realnie włączyli się w projekt zagospodarowania przestrzeni, mieli poczucie faktycznego wpływu na zmianę własnego otoczenia. Konkluzja prof. Wołka była następująca: wyżej wymienione przykłady świadczą o tym, że tego typu działania są efektywne, wprawdzie trudniejsze do zorganizowania, jednak przynoszące efekty, procentujące w przyszłości.

      Następnie prof. Marek Żyromski z Poznania (uczony specjalizujący się w teorii elit[12]) w wykładzie Czy elity miejskie mogą sprowokować do współdecydowania, skonstatował, iż elity nie tylko mogą, ale również powinny uczestniczyć we współdecydowaniu w dobrze pojętym dla siebie interesie. Klasyczni teoretycy[13] badający zagadnienie elit wyróżniali ich różne rodzaje, a zainteresowania badawcze koncentrowały się na elitach władzy oraz jej wpływach na politykę, procesy rządzenia.

      Prelegent nawiązał do teorii elit. Wymienił podejścia instytucjonalne, decyzyjne i reputacyjne. W podejściu instytucjonalnym elity traktuje się jak pewne grupy ludzi wyodrębnione na podstawie ich udziału w procesach podejmowania decyzji. W odniesieniu do polityki ośrodkiem podejmowania decyzji może być państwo lub samorząd, a przedstawiciele elit w tym ujęciu są określani jako klasa rządząca, elita władzy, establishment. Podejście decyzyjne w teorii elit wymienia osoby, które rzeczywiście uczestniczą w podejmowaniu decyzji, wywierają realny, istotny wpływ na dany stan rzeczy. I wreszcie – ujęcie reputacyjne wyjaśnia, że elitę tworzą osoby, które w widzeniu (mniemaniu) ogółu społeczeństwa są uważani za przedstawicieli elity (np. przedstawiciele elity kulturalnej, politycznej, naukowej. Relacje między elitami na poziomie krajowym i lokalnym wymagają oddzielnego opisania. Na poziomie centralnym z reguły występuje łatwiejszy dostęp do środków finansowych, z kolei na gruncie lokalnym przedstawicielom elit prościej uzyskać legitymizację społeczną.

      Prof. Żyromski wspomniał o idei ruchów miejskich na przykładzie miasta Poznania. Potrzeba partycypacji społecznej, przeciwdziałanie segregacjom, biurokracji oraz poczuciu anonimowości były powodami tworzenia współczesnych ruchów miejskich[14]. Obywatele w ten sposób mogą współdecydować o własnym mieście. W 2011 r. w Poznaniu roku odbył się pierwszy Kongres Ruchów Miejskich[15] – i do dzisiaj zorganizowano w sumie pięć tego typu spotkań, których gospodarzami były różne miasta w Polsce. To przedsięwzięcie nie ma powiązań z żadną partią polityczną, instytucjami władzy publicznej na szczeblu samorządu lub państwa. Do najważniejszych celów organizatorzy zaliczają: po pierwsze inicjowanie systematycznej, pogłębionej oraz kompleksowej współpracy pomiędzy organizacjami miejskimi; drugim celem jest przygotowywanie się do wspólnych wystąpień w sprawach problemów miast, jak również przedstawianie propozycji ich rozwiązań. Sztandarowym efektem działalności ruchów miejskich jest 15 tez miejskich[16] – opracowanych właśnie na jednym z kongresów (Gorzów Wlkp. w 2015 r.).

      W krótkiej dyskusji w odniesieniu do wygłoszonych wykładów, zadano pytania o skuteczność konsultacji społecznych, zwracając uwagę na niekiedy znikome zainteresowanie wśród mieszkańców. W odpowiedzi prof. Wołek stwierdził, że zasadniczo konsultacje są obligatoryjnym elementem w procesie podejmowania części decyzji w sferze publicznej. Często jednak pewnym mankamentem jest presja czasu, jak choćby w przypadku inwestycji. Istotne w tym kontekście wydaje się myślenie strategiczne, długofalowe. Prezydent Wacinkiewicz dodał również, iż konsultacje są integralną częścią w podejmowaniu niektórych decyzji. Zwrócił uwagę na potrzebę zmiany podejścia do partycypacji jako części nowego modelu (schematu) w procesie decyzyjnym.

      Po przerwie rozpoczęła się II część spotkania – debata panelowa Partycypacja obywatelska i polityka – woda i ogień czy dwie strony medalu? Do debaty zostali zaproszeni wykładowcy z pierwszej części spotkania wraz z prezydentem Danielem Wacinkiewiczem. Funkcję moderatora pełnił niezmiennie Artur Ratuszyński. Prowadzono żywą dyskusję na różne tematy dotyczące zagadnienia współdecydowania. Nawiązano do idei samorządu, przywoływano postać jednego z twórców reformy w Polsce – prof. Witolda Kuleszę; omawiano mankamenty i doświadczenia wynikające z przeszło 25 minionych lat funkcjonowania samorządu. Omawiano zagadnienie budżetu obywatelskiego jako jednego z instrumentów partycypacji społecznej. Podkreślono, że weryfikacja celowości i efektywności wymaga czasu. Pierwszy budżet partycypacyjny został wprowadzono w Polsce stosunkowo niedawno: w 2011 roku w Sopocie[17]. Stwierdzono również, że odsetek środków przekazywanych w ramach tego budżetu powinien stale wzrastać wraz z nabywaniem doświadczenia w funkcjonowaniu nowego instrumentu zarówno wśród władz, jak i obywateli. Zwrócono uwagę, że problemem może być tworzenie się pewnych „grup interesu”, które niejako wymuszałyby określone kierunki wydatkowania dostępnych środków. Podkreślano istotną rolę edukacji obywatelskiej w różnych jej wymiarach, zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Zwieńczeniem debaty panelowej była dyskusja z obecnymi na sali aktywnymi mieszkańcami Szczecina. Zadawano różnorodne pytania m.in. o przebieg konsultacji społecznych, praktyki wspólnego decydowania w mieście.

      W podsumowaniu IV Forum Współdecydowanie prof. Maciej Drzonek podziękował przybyłym gościom. Organizatorzy spotkania (Urząd Miasta Szczecin, Forum Gryf) wyrazili nadzieję, że tego typu inicjatywy będą kontynuowane. Stanowią one bowiem okazję do aktywizacji lokalnej społeczności oraz wzrostu zainteresowania możliwymi sposobami we współdecydowaniu wśród mieszkańców.

      Autor tekstu: Bartosz Mazurkiewicz.

      Zobacz relację online:

      https://www.facebook.com/szczecin.eu/videos/10155749886459007/

      [1] M. Drzonek (red.), Polityka w mieście. Współdecydowanie, Wyd. Nauk. US, Szczecin 2018. Praca zbiorowa zawiera artykuły naukowe powstałe m.in. na podstawie wykładów wygłoszonych na I, II i III Forum Współdecydowanie oraz sprawozdań z lat 2015-2017.

      [2] II Porozumienie dla Szczecina: w dokumencie wymieniono cztery priorytety: „Praca. Edukacja. Otoczenie. Współdecydowanie”.

      [3] R. Matyja, Rywalizacja polityczna w Polsce, Ośrodek Myśli Politycznej, Kraków-Rzeszów 2013.

      [4] R. Matyja, Wyjście awaryjne. O zmianie wyobraźni politycznej, Wyd. Karakter, Kraków 2018.

      [5] R. D. Putnam badał zachowania polityczne we Włoszech, społeczeństwo obywatelskie oraz zajmował się zagadnieniem kapitału społecznego; autor m.in.: Demokracja w działaniu. Tradycje obywatelskie we współczesnych Włoszech.

      [6] Budżet obywatelski, na czym polega ta nowa instytucja prawna?, http://www.samorzad.lex.pl/czytaj/-/artykul/budzet-obywatelski-na-czym-polega-ta-nowa-instytucja-prawna, 28 V 2018.

      [7] Czym zajmuje się rada dzielnicy?, https://lublin.eu/rady-dzielnic/czym-zajmuje-sie-rada-dzielnicy/, 28 V 2018.

      [8] O nas, https://redakcjabb.pl/o-nas, 28 V 2018.

      Pierwsza, pilotażowa edycja projektu odbyła się od stycznia do czerwca 2014 roku. Dofinansowanie z programu Młodzież w Działaniu pozwoliło na przetestowanie pomysłu, sprawdzenie czy młodzi ludzie z Bielska-Białej są zainteresowani tego typu działaniem. Następnie (od X 2014 do I 2016 r.) rozwinięto projekt: stworzono stronę internetową, otwarto siedzibę, przeprowadzono szereg konsultacji i warsztatów. Od V 2016 r. projekt jest finansowany z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, przy wsparciu Fundacji Zróbmy. To. Towarzystwo Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia odpowiada za realizację tej inicjatywy.

      [9] A. Wołek, Demokracja nieformalna. Konstytucjonalizm i rzeczywiste reguły polityki w Europie Środkowej po 1989 r., Instytut Studiów Politycznych PAN, Warszawa 2004; A. Wołek, Słabe państwo, Ośrodek Myśli Politycznej Instytut Studiów Politycznych PAN, Kraków-Warszawa 2012.

      [10] A. Wołek, M. Musiał-Karg, M. Drzonek (red.), Ćwierć wieku polityki lokalnej w Europie środkowo-wschodniej, Akademia Ignatianum w Krakowie, Wyd. WAM, Kraków 2017; A. Wołek, M. Drzonek, K. Oświęcimski (red.), Polityka lokalnie. Kampania i wybory samorządowe 2014, Akademia Ignatianum w Krakowie, Wyd. WAM, Kraków 2016.

      [11] Więcej światła na Woli, https://konsultacje.um.warszawa.pl/konsultacja/wiecej-swiatla, 29 V 2018.

      [12] M. Żyromski, Teorie elit a systemy polityczne, Wyd. Nauk. UAM, Poznań 2007.

      [13] Vilfredo Pareto, Gaetano Mosca, Robert Michels, Wright Mills.

      [14] L. Mergler, K. Pobłocki, M. Wudarski, Anty-Bezradnik przestrzenny: prawo do miasta w działaniu, Fundacja Res Publica, Warszawa 2013.

      [15] O Kongresie, http://kongresruchowmiejskich.pl/o-nas/, 29 V 2018

      [16] 15 TEZ O MIEŚCIE Kongresu Ruchów Miejskich, http://kongresruchowmiejskich.pl/15-tez-o-miescie-kongresu-ruchow-miejskich/, 29 V 2018.

      [17] W. Kębłowski, Budżet partycypacyjny. Krótka instrukcja obsługi, Instytut obywatelski, Warszawa 2013.

      Bądź na bieżąco!

      Kliknij w przycisk „Obserwuj”, aby być bieżąco z wiadomościami ze Szczecina. Najbardziej interesujące wpisy znajdziesz w Google News!