Miał „międzynarodowe prawo jazdy”, ale coś się nie zgadzało. Wpadł w Szczecinie
Natalia Mróz

Kontrola źle zaparkowanego samochodu na osiedlu Kolorowych Domów w Szczecinie doprowadziła do ujawnienia fałszywego prawa jazdy. Kierowca twierdził, że dokument zdobył w Szwajcarii. Strażniczka miejska zweryfikowała jego uprawnienia w systemie CEPiK, a później dokument został zatrzymany przez policjantów.
Fałszywe prawo jazdy w Szczecinie. Strażniczka wykryła podróbkę podczas kontroli źle zaparkowanego auta
Dwie strażniczki otrzymały zgłoszenie dotyczące zaparkowanych pojazdów poza miejscami wyznaczonymi w strefie zamieszkania przy ulicy Seledynowej. W związku z tym, iż funkcjonariuszki ujawniły wiele nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów, wykonały dokumentację fotograficzną i pozostawiły za wycieraczkami aut wezwania dla kierowców do siedziby Oddziału Prawobrzeże przy ulicy Struga. Taka procedura jest stosowana celem rozliczenia za popełnione wykroczenia.
- Około południa stawił się kierowca jednego z aut. Na miejscu został wylegitymowany i spisany. Mężczyzna oświadczył, że to to on zaparkował nieprawidłowo swój samochód, zatem strażniczka zażądała od niego okazania prawa jazdy - tłumaczy st.insp. Joanna Wojtach. - Okazany „dokument” okazał się wątpliwej jakości podróbką .
Według kierowcy był to międzynarodowy dokument uprawniający go do prowadzenia pojazdów.
- To rzekome prawo jazdy mimo nieudolnie nadrukowanego chipa, paska magnetycznego i bardzo niewyraźnej, rozmytej fotografii posiadał też napisy w wielu językach - dodaje Wojtach. - Brak było typowych znamion dokumentu, jakie powinno posiadać legalne prawo jazdy (brak znaków wodnych, płaski druk, łuszczące się napisy).
Strażniczka nabrała podejrzeń, że dokument jest fałszywy. Dla pewności zweryfikowała jego „prawdziwość” w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców ( CEPiK). Z systemu jasno wynikało, iż mężczyzna takich uprawnień nie posiada i dokument ten nie uprawnia go do kierowania pojazdami.
Dokument wyglądał jak międzynarodowe prawo jazdy
Na miejsce został wezwany patrol Policji. Mężczyzna tłumaczył, że uprawnienia zdobył w Szwajcarii przebywając tam w celach zarobkowych. Był przekonany o legalności posiadanego dokumentu. Dalsza weryfikacja została dokonana przez Straż Graniczną. Pogranicznicy zaprzeczyli, aby podobny wzór prawa jazdy obowiązywał na terenie Szwajcarii lub Unii Europejskiej.
- Dokument został zatrzymany przez policjantów, a o dalszych losach kierowcy bez uprawnień, posługującym się fałszywym blankietem, zadecyduje sąd - mówi Wojtach.
Fałszywe dokumenty nadal trafiają do obiegu
To kolejny raz, kiedy podobny dokument, wątpliwej jakości został ujawniony przez funkcjonariuszy. Podobna interwencja miała miejsce we Wrocławiu już kilka lat temu. Policjanci z Ruchu Drogowego wykryli dokument, który miał być rzekomym międzynarodowym prawem jazdy uzyskanym na terenie Ukrainy. Podobnie jak szczecińscy strażnicy, tak i wrocławscy policjanci zwrócili uwagę na elektroniczny chip, który okazał się wydrukowany i schodziła z niego farba. Dowodzi to, że takie podróbki ciągle są w obiegu, a amatorów na podrabiane dokumenty nie brakuje. Na szczęście czujność funkcjonariuszek sprawiła, że posiadacz „lewego" prawa jazdy poniesie karę.