Rekordowe zapotrzebowanie na wodę w Szczecinie. Te liczby mówią same za siebie
Robert Duchowski

Ostatni czerwcowy weekend przyniósł nam nie tylko prawdziwie letnią, upalną pogodę, ale i rekordowe zapotrzebowanie na wodę w szczecińskich kranach. Porównując dane z pierwszych dni wiosny 21-22 marca do minionego weekendu 27-28 czerwca odnotowaliśmy znaczny wzrost produkcji!
Imponujący wzrost zapotrzebowania na wodę
Mieszkańcy Szczecina masowo szukali ochłody, a nasze kluczowe obiekty infrastruktury pracowały na najwyższych obrotach. Liczby mówią same za siebie. ZPW Pomorzany w marcowy weekend wyprodukował 72 352 m3 wody, natomiast w ostatni upalny weekend wskaźnik ten poszybował do 89 164 m3. To oznacza wzrost o 23%! Prawdziwe oblężenie i pragnienie dało się odczuć także po prawej stronie Odry. Pompownia Kijewo przetłoczyła w dniach 21-22 marca 15 388 m3, a w ostatni weekend aż 20 924 m3 wody notując imponujący wzrost o 36%.

Sumarycznie dla całego systemu produkcja wody w Szczecinie wzrosła ze 118 530 m3 w weekend marcowy do aż 159 680 m3 na weekend z końca czerwca. W skali całego miasta to skok o 35%!
Skok zapotrzebowania o ponad jedną trzecią w skali całego miasta to dla naszego systemu potężny sprawdzian.
- Cieszymy się, że szczecinianie dbają o odpowiednie nawodnienie w upalne dni, ale widać także, że napełniają ogrodowe baseny i dbają o zieleń - mówi Hanna Pieczyńska, rzecznik prasowy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie. - Dzięki modernizacjom i pełnej gotowości naszych zespołów technicznych bez problemu poradziliśmy sobie z tym letnim uderzeniem. Czystej, bezpiecznej i chłodnej wody w Szczecinie nie zabrakło. Pracownicy ZWiK stale monitorują sytuację sieciową. Przypominamy też, że w czasie upałów warto pić regularnie wodę prosto z kranu – jest czysta, bogata w minerały i idealnie gasi pragnienie!
Susza hydrologiczna w kraju
Od wielu dni słychać w przestrzeni publicznej o tym, że stan rzek i jezior w Polsce jest alarmująco niski. W niektórych miastach do mieszkańców apeluje się o zaprzestanie podlewania ogródków, bo ciśnienie wody mocno spada, a gminy zastanawiają się jak w dłuższej perspektywie czasu zabezpieczyć stały dostęp do wody pitnej. Te problemy nie dotykają na szczęście Szczecina. Miedwie „nie odczuwa” naszych poborów.
Skąd mamy wodę w Szczecinie?
Blisko 90 % wody dostarczanej do Szczecina pochodzi z Miedwia, które jest 5 co do wielkości jeziorem w Polsce. To właśnie z tego oddalonego o 30 km zbiornika pobieramy wodę od 50 lat. Jak to się dzieje, że nie straszna nam susza, a perspektywa bezpieczeństwa wodnego Szczecina, pomimo opadów i małych opadów, jest niezmiennie dobra?
Do Miedwia wpadają 4 rzeki - Miedwianka, Gowienica, Ostrawica i Płonia, a wypływa tylko jedna – Płonia. Dodatkowo jej przepływ jest regulowany na jazie w Żelewie.
- Mimo zmieniającego się klimatu sprzyjające są dla nas także również warunki atmosferyczne - intensywność parowania i opady - mówi Hanna Pieczyńska. - Jezioro jest zatem uzupełniane w wodę, a regulacja przepływem Płoni pozwala na utrzymanie stanów jeziora na odpowiednim poziomie.
Z danych wynika, że przez czas funkcjonowania ZPW Miedwie jezioro zostało przez nas już „wypite”, ale według oceny hydrologów w rzeczywistości "nie odczuwa" ono ujmowania wody na potrzeby Szczecina.