Fajerwerki rozświetliły Szczecin

23:33 11/08/2017
Kultura i sport

Pięknie, bajkowo, niesamowicie – te trzy słowa najtrafniej opisują to, co na Wałach Chrobrego i Łasztowni działo się w piątek wieczorem podczas pierwszego dnia X Międzynarodowego Festiwalu Sztucznych Ogni Pyromagic 2017.

Pierwsze pokazy za nami

Wieczorem zaprezentowały się dwie pierwsze firmy pirotechniczne – z Austrii oraz z Belgii. Każda z nich może poszczycić się niemałym osiągnięciem. Austria wygrała festiwal sztucznych ogni w Szczecinie w 2013 roku. Belgia natomiast okazała się najlepsza rok później. Nic więc dziwnego, że poziom pokazów stał na najwyższym poziomie. Tym bardziej, że podczas jubileuszowej edycji organizatorzy zdecydowali, że w powietrze każdorazowo wystrzelić trzeba co najmniej 2000 tzw. ładunków wysokich.

– To najfajniejsze pół godziny tego weekendu – przyznał Kuba Kokowski, który z rodzicami spędził na Wałach Chrobrego cały piątek. – Generalnie impreza jest świetna. Tydzień temu zwiedziłem żaglowce, a teraz jestem na Pyromagic. Jutro znowu wyciągnę tutaj rodziców.

Słuszna decyzja, ponieważ w sobotę ciąg dalszy festiwalu sztucznych ogni. Zaprezentują się kolejni mistrzowie: z Luksemburga o godzinie 22:20 (zwycięzcy z 2015 roku), Szwajcarii o 22:50 – zwycięzcy z 2016 roku oraz gospodarze wydarzenia – Polacy o godzinie 23:45. Przed północą poznamy zwycięzców finału finałów.

Muzycznie i kolorowo

Za nami także starty indywidualne strażaków w ramach siódmej odsłony Firefighter Combat Challenge i finał Splash of Colors, podczas którego bity był rekord Polski w synchronicznym wyrzucaniu proszków holi. Natomiast o muzyczny klimat podczas wydarzenia zadbali artyści łączący folkowy i góralski klimat z elektronicznym zacięciem. Na scenie Szczecin Music Live wystąpili Gooral i Psio Crew. Oczywiście nie obło się bez słynnej „karczmareczki”, która podbiła nie tylko Przystanek Woodstock w 2012 roku, ale i kluby muzyczne w całej Polsce.

Zobacz również